niedziela, 30 grudnia 2012

Słowem wstępu...



   Górzno i jego okolica - szeroko pojmowana, bo jednak nie ma co się zamykać na swoim własnym podwórku, od dawna ciekawiły nie tylko mnie (młodego człowieka, który cały czas dowiaduje się nowych rzeczy o swoim małym regionie) ale także geologów, botaników historyków i archeologów. W zasadzie każdy, kto chce zając się nauką znajdzie coś dla siebie na tym terenie. Mi dane było zagłębić się w "ziemi" i to dosłownie, ponieważ zajmuje się geologią i geomorfologią.

   Na dziś zamieszczam krótki przelot nad miastem i jeziorami...dawna historia, ku refleksji...


    Pewnie pojawią się pytania dlaczego akurat się zainteresowałem pisaniem bloga skupionego wokół zagadnień związanych z tym terenem - w zasadzie to co mnie popycha ku temu to ciekawość i chęć obalenia kilku mitów związanych z tzw. "dawnym pograniczem". Z natury jestem deterministą i żeby w coś uwierzyć muszę mieć na to przekonujące dowody - otóż nauka daje taką możliwość i to dzięki niej w zasadzie mogę, mam nadzieję obiektywnie, oceniać pewne fakty i wydarzenia, nie "zbaczając" z  w żadną ze stron (opierając się na osobistych sympatiach czy przekonaniach).




 Prowadząc taką oto dyskusję z Czytelnikami tego bloga, mam nadzieję sam dowiedzieć się więcej o swojej małej Ojczyźnie, a przede wszystkim pokazać, że to co mamy u siebie, nie jest wcale mniej atrakcyjne niż to co oglądamy w kolorowych magazynach turystycznych czy na kadrach zza granicy. Sami często patrzymy z takim podziwem na góry, piękny kras wapienny na Jurze czy mazurskie jeziora, negując bądź też strasznie zaniżając wartości naszej najbliższej okolicy. Pytam się Was w tym miejscu - dlaczego? Odpowiadam od razu - bo nie wiemy gdzie tak naprawdę mieszkamy, żyjemy i co się działo na tych terenachi. Nie mam zamiaru zanudzać wywodami nad słusznością mojego zdania, mam nadzieję, że poruszane wątki zaciekawią kogoś i skłonią do dyskusji a jeśli to będzie nawet pojedynczy przypadek, w pełni mnie to będzie satysfakcjonować.

    Dokładnie nie wiem w która stronę będzie zmierzała edycja bloga, aczkolwiek mam nadzieję, że nie straci on na obiektywizmie.

Do usłyszenia ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz